Najlepsze dowcipy i kawały w kategorii: Dowcipy o studentach. Śmieszny humor o studentach, Śmieszne żarty o studentach, Śmieszne dowcipy o studentach, Dowcipy o studentach, Żarty o studentach, Kawały o studentach, Humor o studentach, Śmieszne kawały o studentach Kawały o studentach W trakcie egzaminu jeden ze studentów poprosił o Profesor stwiedził: – „Okno można otworzyć, orłów tu nie ma, nie wyfruną” (właśnie złapał kilku na ściąganiu). Kawały o studentach. Dr M. sieci komputerowe: To musi. Dr M. – sieci komputerowe: Na to nasz kolega pyta: – A co to jest deska? (0 głosów, średnio: 0,00 z 5) O studentach - W trakcie egzaminu jeden ze studentów poprosił o otwarcie okna (upał). Profesor stwierdził: - Okno można otworzyć, orłów tu nie ma, nie wyfruną (właśnie złapał kilku na ściąganiu). Po egzaminie, gdy już wszyscy wychodzili, ten sam student spytał: Kawały o studentach. O nauczycielach O studentach. Podczas zajęć laboratoryjnych studentka pyta pana profesora: - Panie profesorze, a dlaczego transformator buczy? Pan profesor po zastanowieniu odpowiada: - Jakby pani miała 50 okresów na sekundę to tez by pani buczała. 3.38. Lubi 2 osób. Odsmażony: ponad rok temu. Profesor mówi do uczniów na koniec roku szkolnego: -Mam nadzieję że w następnym roku wrócicie doroślejsi i mądrzejsi! Na to cała klasa odpowieda chórem : - Nawzajem panie profesorze!!! Profesor podczas wykładów położył się na podłodze.Jeden ze studentów zdziwiony pyta się: -Dlaczego położył się pan na podłodze? 10 21. Dowcip #33616. Rozmawia dwóch architektów, jeden z dzieckiem, drugi bez. w kategorii: „ Śmieszne kawały o architektach ”. Przychodzi architekt na budowę. Robotnicy kończą malować elewację. Patrzy z niejakim zdziwieniem, że w prawym górnym rogu elewacji zaczynają malować ogromne postrzępione brązowe koło. Leci, krzyczy: Na egzaminie z informatyki profesor z widocznym niesmakiem słucha w kategorii: Śmieszne dowcipy o studentach, Kawały o psach, Śmieszne kawały o egzaminach, Żarty o profesorach. Wchodzi młody junak do żeńskiego akademika: Autor: ketjow97. O studentach. Akademia Medyczna, egzamin ustny. Profesor pyta studenta, jakie są oznaki ciąży. Student milczy, ale słyszy podpowiedź z tyłu: "Przetłuszczające się włosy, krzywe nogi i duży brzuch" i mówi: - Przetłuszczające się włosy, krzywe nogi i duży brzuch! Profesor wstaje z krzesła i pyta: - Proszę pana Na egzaminie z logiki profesor słucha studenta i słucha. W końcu, po jakiejś chwili kładzie się na podłodze. - Wie pan co ja robię? - pyta studenta. - Nie. - Zniżam się do pańskiego poziomu. Dowcipy / O studentach: 2003-06-23 dodał Michał | EVbAJn. (01-09-2010 10:38) #1 Student SGGW kolejny raz podchodzi do egzaminu z weterynarii. Egzaminator pyta - "Czy krowie można zrobić skrobankę? Student myśli, myśli i nic, nie zdaje egzaminu wiec postanawia upić się z żalu. Poszedł do najbliższego baru i tam pije, pije, aż w pewnym momencie podchodzi do niego barman i mówi: "Pan ma chyba jakiś problem! Student na to: "A mam, bo niech mi Pan powie, ale tak szczerze , czy krowie można zrobić skrobankę?" Na to barman: "O kurcze, aleś się chłopie władował!" Poszedł student do piekła. No i diabeł się pyta: - Jakie chcesz piekło, normalne czy studenckie? - No... niech będzie normalne. No i student wchodzi, a tam impreza. Jedzenie picie, piękne kobiety - żyć nie umierać ;-) Student znakomicie się bawi, nagle wchodzi diabeł. - No proszę państwa na dzisiejszy dzień kończymy. Po czym podchodzi do studenta i wbija mu młotkiem gwoźdź w tyłek. Na następny dzień znowu balanga, po czym znowu na koniec dnia wbijanie gwoździa. Student nie wytrzymuje. - Mam tego dosyć! Wole już piekło dla studentów, tam nie może być już gorzej! No i student trafił do piekła studenckiego. A tam? Impreza. Student pod koniec dnia przestraszony rozgląda się wokoło, a diabla z młotkiem i gwoździem nie ma. Następny dzień, też nie ma wbijania gwoździa. Po kilku dniach student się uspokoił, rzeczywiście jest lepiej niż w zwykłym piekle. No i tak balanguje dzień po dniu. Pewnego dnia pojawia się diabeł z młotkiem i wiadrem gwoździ i zaczyna swój proceder. Wbija jeden gwoźdź, drugi... Student nie wytrzymuje i krzyczy. - Co jest do cholery?!!??? - Sesja. Na egzaminie z historii egzaminator pyta studenta: - Kto to był Perykles? - Rzeźbiarz grecki... - Dziękuję, a pan? - pyta drugiego studenta. - Rzeźbiarz grecki. Egzaminator podrywa się nagle z krzesła, wybiega na korytarz i pyta pierwszego studenta z brzegu: - Niech mi pan powie, kto to był Perykles. - Polityk grecki, V wiek.... Facet z ulgą : - Bogu dzięki, a już myślałem, że zwariowałem. Czy wiecie dlaczego jest tak mało homoseksualistów wśród ludzi z wykształceniem technicznym? - Ponieważ oni wiedzą, że tłok powinien poruszać się w cylindrze, a nie w rurze wydechowej. Student zdaje egzamin z meteorologii. Ostatnie pytanie wyciągające: - Niech pan spojrzy przez okno i powie mi, czy z tych chmur będzie deszcz ? - Chyba tak ... - Nie. Niedostateczny. Po chwili student wraca: - Pada panie profesorze. - A nie powinno ... Iza przystąpiła do swego pierwszego testu. Test składał się z pytań, na które należało odpowiedzieć Tak/Nie. Zajęła miejsce w sali egzaminacyjnej, przeczytała pytania i mocno się zamyśliła... Wyraźnie jakiś pomysł przyszedł jej do głowy: sięgnęła do torebki i wyjęła pięciozłotówkę. Zaczęła ją podrzucać i zaznaczać Tak, gdy wypadł orzeł, i Nie, gdy wypadła a reszka. W ciągu trzydziestu minut odpowiedziała na wszystkie pytania, podczas gdy reszta egzaminowanych była dopiero w połowie testu. Na pięć minut przed końcem testu Iza ponownie zaczęła nerwowo podrzucać monetę. Egzaminator zaintrygowany podszedł i zapytał, czy wszystko jest w porządku. "O tak, wszystko w porządku" - odpowiedziała - "skończyłam test pół godziny temu, ale teraz sprawdzam moje odpowiedzi." Stoi dwóch studentów politechniki. Podchodzi trzeci. Też pijany. Czym się różni student od kury? - Kura znosi tylko jajka, a student musi wszystko znieść. Spotyka się dwóch studentów, jeden z nich ma rozbite okulary, złamany nos i zakrwawioną twarz. - Co ci się stało? - Oddałem indeks po terminie... - Jaki jest szczyt ubóstwa? - W zimnym, ciemnym, pustym pokoju w akademiku siedzi głodny, wychudzony student i ceruje prezerwatywę. Wykład na medycynie. Profesor mówi: - Dzisiaj zajmiemy się seksem. W zasadzie możemy wymienić 60 pozycji... Głos z sali: - 61 - Jak już mówiłem znamy 60 poz... - 61 - Wbrew temu co niektórzy mogą sądzić znamy 60 pozycji. W pierwszej mężczyzna leży na kobiecie... Głos z sali: - 62 Przychodzi baba do lekarza ze studentem w dupie! - Co pani jest? - Dziekanat! Na egzaminie z informatyki profesor z widocznym niesmakiem słucha niedorzecznych odpowiedzi studenta. W pewnym momencie zwraca się do swego psa leżącego pod biurkiem: - Azor! Wyjdź, bo zgłupiejesz! Dwie panienki lekkich obyczajów starają się o pracę w domu publicznym. Właścicielka urządziła egzamin wstępny. Po chwili jedna z wychodzi z sali egzaminacyjnej. - No i jak ci poszło? - Oblałam z ustnego. Student filologii polskiej zaprosił koleżankę z roku do swego pokoju w akademiku. - Czytałaś Kanta? - Tak. - A Joyce\'a? - Tak? - No to kładź się! Pewien profesor mówi do studentów: - Proszę zadawać pytania. Nie ma głupich pytań, są tylko głupie odpowiedzi. Na to jeden ze studentów: - Co się stanie jeśli stanę obiema nogami na szynach tramwajowych, a rękoma chwycę się przewodu trakcji. Czy pojadę jak tramwaj? Przed restauracją, opodal bramy uniwersytetu, stoją dwie prostytutki i czekają na klientów. Z bramy uniwersytetu wychodzi studentka i wyciągnąwszy papierosa, pyta: - Koleżanki, czy macie ognia? Panienki bez słów przypaliły jej papierosa, po czym komentują: - Słyszałaś?! - No! Raz przespała się z jakimś studencikiem i już "koleżanka"! Pewien profesor oblewał zawsze tych co nie chodzili na wykłady. Wchodzi jeden student, profesor mówi, że go nie widział na wykładach i stawia mu pałę, ale sprytny student powiedział, że na wykłady chodził, tyle że zawsze siedział za filarem. Dostał 3. Kilku następnych studentów powiedziało to samo, dostając 3. W końcu jednak profesor się zdenerwował i na drzwiach wywiesił: "Wszystkie filary są już zajęte" Na egzaminie praktycznym z anatomii: Dzień wcześniej wichura wytłukła wszystkie preparaty pomocnicze, więc Kowalskiego rozebrano do naga i połozono na leżance, zasłaniając mu tylko twarz chusteczką żeby nie było widać kto to jest. - Co tu jest? - Żołądek - A tu? - Śledziona - A tu? - Wątroba... - A tu? - Nerki - A tu? - Pęcherz moczowy - A co to jest? - A to jest członek Kowalskiego - Nooo ... dobrze uznam tą odpowiedź ale skąd pani wiedziała że Kowalskiego Dziewczyna na to (lekko się czerwieniąc) - A... panie profesorze... bo w akademiku tylko ja mam taką szminkę... 2005-02-22 7 Zaloguj się by zagłosować Student(s) trafia do piekła - spotyka diabła(d) d: masz dwie możliwości: piekło dla normalnych ludzi oraz dla studentów s: normalnych ludzi - poproszę Wchodzi a tam piwo panienki, zabawa, tylko, że wieczorem przychodzi diabeł i wbija gwóźdź w tyłek... i tak co dzień. Po tygodniu student poprosił o zmianę piekła dla studentów a tam piwo, wódka, panienki, zabawa i żadnego kaca, minął dzień, tydzień, diabla nie ma... po 3 miesiącach student zapomniał o gwoździach i o diable. Po połowie roku przychodzi Lucyfer w jednym ręku młotek, w drugim wiadro 10 calowych gwozdzi... Student zaczyna panikować s: co to jest d: sesja !!!!!!!! 2005-02-17 18 Zaloguj się by zagłosować Egzamin wstępny na Wydział Prawa i Administracji. Egzaminator z uśmiechem mówi : - No i na koniec proszę powiedzieć młody człowieku dlaczego wybrał pan nasz Wydział ? - Tato nie zadawaj głupich pytań - odpowiada kandydat na prawnika 2005-02-17 6 Zaloguj się by zagłosować Czym sie różni student zaoczny od studenta dziennego? odp. Student zaoczny po skończeniu studiów ma zdrowszą wątrobę 2005-02-08 6 Zaloguj się by zagłosować Jeden żołnierz mówi do drugiego:- Chodź porobimy sobie jaja z dowódcy to drugi :- Wiesz co? Ja pier**, już porobiliśmy sobie jaja z dziekana. 2005-02-07 13 Zaloguj się by zagłosować Profesor kończy wykład o właściwościach cieczy słowami:\'' i oto, w taki sposób ścieka woda\''. Czy są jakieś pytania? Rękę podnosi student obcokrajowiec i pyta: - ja nić nie roziumiem, jak to jeśt: woda ścieka i pies ścieka? 2005-01-14 4 6 Zaloguj się by zagłosować Na wykładzie z anomalii seksualnych profesor zadaje studentom pytanie: - Jak nazywamy mężczyznę, który chce, lecz nie może?... - Impotentem! - pada odpowiedź z sali. - Bardzo dobrze, a mężczyznę który może, lecz nie chce?... Po chwili ciszy, wyrywa się studentka: - Łobuzem! 2005-01-11 5 Zaloguj się by zagłosować Na Uniewrsytecie Moskiewskim student zdaje egzamin z biologii. Profesor pokazuje mu szkielet i pyta:- Jaszczurka czy żaba?Student chwilę się zastanawia i odpowiada:- No dobrze. -odpowiada profesor i pokazuje zdającemu następny szkielet- A to jest żubr czy krowa?Student zastanawia się: hmmm nie wiem, chyba to jest krowa, bo skąd oni by mieli tutaj szkielet Krowa- odpowiada- No dobrze. -profesor pokazuje następny szkielet- A to jest małpa czy człowiek?Student zastanawia się: znowu nie wiem. Chyba powiem, że to człowiek, bo jak bym powiedział, że to małpa, a okazałoby się, że to człowiek, to całkiem bym się profesor podpowiada studentowi:- No odpowiadaj, przecież uczyłeś się o tym przez 4 lata!- Niemożliwe! Lenin?! 2004-12-29 3 Zaloguj się by zagłosować Pewien student umarł i poszedł do piekła. Diabeł przywitał go i spytał jakie piekło wybiera: normalne czy studenckie? Ten wybral normalne. Gdy się tam znalazł okazało się, że trwają tam imprezy do rana, są panienki i leje się alkohol, ale rano przybywa diabeł i wbija każdemu gwóźdź w tyłek i tak codziennie. Wobec tego student zdecydował się wkrótce na przeniesienie do piekła rownież imprezy itd., ale rano nie pojawia się już diabeł. Tak mija kilka miesięcy, aż ktoregoś dnia przychodzi diabeł z koszem gwoździ i mowi: sesja! 2004-12-29 10 Zaloguj się by zagłosować Spotykają się trzy bociany- stary, średni i bardzo młody. Rozmawaiją o tym, jak spędziły ostatni Ja uszczęśliwiałem staruszków w Krakowie- mówi Ja uszczęśliwiałem trzydziestolatków w Warszawie- mówi to najmłodszy:- A ja straszyłem studentów w Poznaniu. 2004-12-17 4 5 Zaloguj się by zagłosować Co to jest pochodna imprezy? Pochodna imprezy jest to ilość alkoholu jaką możemy kupić za pieniądze otrzymane ze sprzedaży butelek po imprezie. Co to jest dobra impreza? Jest to taka impreza, której pierwsza pochodna nie jest zerowa. 2004-12-15 15 Zaloguj się by zagłosować Egzamin z hydrauliki. profesor dyktuje treść zadania: \"Rynną ścieka woda o ... \"Na co wstaje cudzoziemiec i mówi: - Panie profesorze nic nie rozumiem, woda ścieka, pies ścieka? 2004-12-09 7 Zaloguj się by zagłosować Nauczyciel to skarb - trzeba go zakopac... 2004-11-23 9 Zaloguj się by zagłosować Był sobie profesor, który nie miał dłoni i posługiwał się protezą. Pierwszy wyklad tradycyjnie zaczynał kuracją wstrząsową. - Przywitajcie się, ja nie mam czasu. I rzucał rękę z plastiku w tłum. 2004-11-22 13 Zaloguj się by zagłosować Po nieudanym egzaminie student w gabinecie u profesora: - Bo ja panie profesorze chciałem poprawic tę dwoję... - Ależ oczywiście, poproszę indeks... (po czym profesor bierze pióro i zgrabnym ruchem poprawia dwoje w indeksie tak, aby była wyraźniejsza) ...proszę bardzo. 2004-11-22 9 Zaloguj się by zagłosować Profesor podając czaszkę 3 miesiecznego dziecka: - Kto upuści i rozbije ma 12 miesięcy na oddanie nowej! 2004-11-22 25 Zaloguj się by zagłosować Wie pan co? Ja w tym momencie czuję się jak sejmowa komisja śledcza. Zadałem panu pytanie, pan mi odpowiedział, a ja nie rozumiem własnego pytania. 2004-11-22 6 Zaloguj się by zagłosować Przed i po zajeciach proszę dyżurnych o policzenie kości - żeby nikt sobie nic nie wziął do domu na pamiatkę... albo na zupę... 2004-11-22 4 Zaloguj się by zagłosować Profesor B. na wykładzie przepisywał skrypt na tablicę. Pewnego dnia (wszyscy tradycyjnie nie notowali, tylko co najwyżej trzymali otwarte skrypty) narysował wykres i kółko na nim. Cała sala patrzy z nieukrywanym zaskoczeniem na profesora, bo nikt czegos takiego tam nie miał. Profesor zauwazył to, spojrzał uważniej na swoją książkę, po czym zmazał kółko, mowiąc: - Przepraszam, kubek mi sie odbił. 2004-11-22 55 Zaloguj się by zagłosować - Jakie ważne wydarzenie miało miejsce w 1830 roku? - pyta profesor na egzaminie z milczy jak Powstanie... - naprowadza profesor... - Wysocki! - rzuca już wyraźnie podrażniony wstaje i idzie do Dokąd pan idzie?- Przecież przed chwilą wywołał pan następnego. 2004-11-12 2 Zaloguj się by zagłosować Trzech studentów zabalowało i nie zdążyli na egzamin. Tłumacząc się profesorowi opowiedzieli bajeczkę, że gdy jechali na egzamin złapali gumę. Profesor zgodził się zaliczyć im przedmiot, jeżeli odpowiedzą na dwa pytania i zdobędą 100 punktów za odpowiedź. Pytanie pierwsze za 5 pkt: - Ile jest 2x2? Pytanie drugie za 95 punktów: - Które koło zmieniali w samochodzie?Zobacz też : Dowcipy o studentach - część 6 Zobacz : dowcipy o studentach - część 4 Po roku studiów przyjeżdża do domu studentka i od progu woła:- Mamo, mam chłopaka!- Świetnie córeczko, a gdzie studiuje?- Ależ mamo, on ma dopiero dwa miesiące. Profesor biologii do studentów: - Zaraz pokażę państwu żabę. Będzie ona tematem dzisiejszego wykładu. Zaczyna szukać w teczce i po chwili wyciąga z niej bułkę z kiełbasą. - A wydawało mi się, że śniadanie już jadłem. Studentka pyta profesora:- Panie profesorze, dlaczego transformator buczy?- Jakby pani miała pięćdziesiąt okresów na sekundę, to też by pani buczała. W przepełnionym tramwaju siedzi blady student. Wsiada staruszka i student ustępuje jej miejsca. Staruszka siada, ale zaniepokojona przygląda się studentowi i mówi: - Przepraszam młody człowieku. To bardzo ładnie, że ustąpił mi Pan miejsca, ale wygląda Pan tak blado. Niech lepiej Pan usiądzie, a ja postoję. - Ależ nie, niech Pani siedzi. Nic mi nie jest. Całą noc się uczyłem, bo mam średnią 4,6 i chcę ją utrzymać. - No to może da mi Pan, chociaż ten płaszcz do potrzymania? - Nie mogę, bo to nie jest płaszcz, tylko kolega. On ma średnią Rozmawiają dwie studentki:- Którego wolisz: Pawła, czy Karola?- A który przyszedł? - Co to za ptak - pyta profesor wskazując na klatkę, która przykryta jest tak, że widać tylko nogi Nie wiem - mówi Jak się Pan nazywa - pyta podciąga nogawki: - Niech Pan profesor sam zgadnie. Na egzaminie procesor pyta studenta:- Z czego się pan uczył?- Słuchałem wykładów pana To Pan nic nie umie... Na egzaminie profesor zdenerwował się na studenta, który nic nie umie. W końcu pyta: - Czym według Pana jest egzamin?Student: - To rozmowa dwóch A jak jeden z uczonych jest głupi?- To drugi bierze indeks i idzie do domu. Na dzień przed egzaminem kilku studentów zabalowało. Następnego dnia, na salę egzaminacyjną wchodzi dwóch studentów, którzy ledwo trzymają się na nogach i bełkotliwym głosem pytają:- Panie profesorze, czy będzie Pan egzaminował pijanego?- Nie Ale Panie profesorze, my bardzo Pana prosimy...- No dobrze...Na to studenci odwracają się do drzwi i krzyczą:- Chłopaki! Wnieście Krzycha. Egzamin z filozofii. Profesor mówi do studenta:- Proszę obejść stół dookoła. Student wykonuje polecenie. Profesor:- Proszę indeks, dwója! I sytuacja się powtarza, aż przychodzi kolejny: - Proszę obejść stół A w którą stronę?Profesor: - Zdał Pan. Na egzaminie: - Leje Pan Panie profesorze, cóż zrobić, skoro temat jak rzeka... Student zdaje egzamin i nic nie umie. Profesor pyta:- Czy wie Pan, kto to jest student?- No nie...- To jest takie gówno pływające po jeziorze, które za wszelką cenę próbuje dotrzeć do wyspy zwanej A czy Pan profesor wie, kto to jest profesor?- No nie...- To jest takie gówno, które z trudem dopłynęło do wyspy zwanej magister. Jakimś cudem pokonało drogę do wyspy zwanej profesor, a teraz robi fale, żeby inne gówna nie mogły dopłynąć. W czasie egzaminu student prosi o otwarcie okna. Na to profesor:- Okno można otworzyć, orłów tu nie ma, nie egzaminie, gdy już wszyscy wychodzili, odzywa się student:- Pan profesor też drzwiami? Umarł student i poszedł do piekła. Wita go diabeł i pytał, jakie piekło wybiera: normalne czy studenckie? Student wybrał normalne, a tam: imprezy do rana, panienki, alkohol. No, ale rano przychodzi diabeł i wbija każdemu gwóźdź w tyłek. Student, więc postanowił zmienić piekło na studenckie. A tam również imprezy, panienki, alkohol, ale nie ma diabła, który codziennie przychodzi z gwoździami. Mija kilka miesięcy, aż któregoś dnia przychodzi diabeł z koszem gwoździ i mówi: sesja! - Panie profesorze, proszę mnie dzisiaj nie pytać. Jestem nieprzygotowany i nic nie umiem. Przyjdę we wrześniu, dobrze?- Ale chociaż spróbuj - odpowiada Ale ja jestem naprawdę nieprzygotowany...- Ale co ci szkodzi spróbować? - Nic nie umiem... - Ale mimo wszystko chciałbym, żebyś spróbował - denerwuje się Nie dziękuję przyjdę we wrześniu- odpowiada czym wychodzi z gabinetu. Profesor za nim. Student widząc to zaczyna uciekać, a za nim profesor. W końcu go dopada, zaciąga do gabinetu, sadza na krześle i mówi: - Ja tu rządzę! Na egzaminie z biologii profesor pyta studenta i studentkę:- Czy członek męski ma kość?Student: - Nie - - Pan zdał, a pani się zdawało. Zobacz też : Dowcipy o studentach - część 6 Najlepsze Promocje i Wyprzedaże REKLAMA